Artykuły

Porady, wywiady, teksty, które podtrzymają Was na duchu!

Ile jesteś wart?

Anna Las-Opolska, psycholog

Rzadko zadajemy sobie pytanie jak widzimy się „własnymi oczami” i opisujemy własnymi słowami. Nie zastanawiamy się dlaczego czujemy bezsilność, brak motywacji do zmiany pracy czy denerwujących nas nawyków. Latami tkwimy w sytuacjach, które chcielibyśmy zmienić, a mimo to nie podejmujemy żadnych działań w tym celu.

Większości z nas hasło „poczucie wartości” czy „samoocena” jest doskonale znane. Niewiele osób jednak zdaje sobie sprawę, jak wielki wpływ na to jak funkcjonujemy mają postawy wynikające z samooceny. Niewiele osób jest także świadomych, że poczucie własnej wartości ma ogromny wpływ na powodzenie w niemalże każdej dziedzinie życia i zależy w głównej mierze od własnego wyobrażenia o sobie.

Według psychologów oraz badaczy zajmujących się tą tematyką, poczucie  wartości daje odwagę nie tylko do podejmowania głębokich zmian w życiu, ale jest również elementem decyzji życia dnia codziennego. Stabilna samoocena najskuteczniej zaś chroni przed zazdrością i krytyką innych, co z kolei ułatwia podejmowanie wyzwań.

Zabójcze komunikaty

Wiele osób mierząc się już z brakiem poczucia własnej wartości i zaniżoną samooceną często zadaje sobie pytanie, skąd u nich akurat zaburzenia na tym tle. Nie zawsze można w sposób wyczerpujący udzielić odpowiedzi na to pytanie, zazwyczaj jednak zaburzenia poczucia własnej wartości i samooceny powstają na podstawie komunikatów podważających wartość, które przekazują osoby znaczące w ocenie adresata tych opinii, jak rodzice czy opiekunowie.

Bardzo duży wpływ na przyszłe postawy mają nasze doświadczenia z okresu dorastania dziecka począwszy od najmłodszych lat. Początkowo bowiem dziecko jest uważane za cenne samo w sobie z tego względu, że w ogóle jest. Otrzymuje komunikaty od otoczenia stosowne do takiego sposobu jego postrzegania. Z czasem jednak, na skutek rozmaitych oczekiwań otoczenia, czy sposobów wychowania, dziecko otrzymuje komunikaty, które przekonują je albo pozwalają mu podejrzewać, że jego wartość jako człowieka zależy od rozmaitych czynników zewnętrznych lub od konkretnych działań, czy umiejętności (np. „jeżeli tego nie zrobisz, to znaczy się do tego nie nadajesz”; „do tego trzeba mieć odpowiednie zdolności”; „on sobie radzi lepiej niż ty”; „nie dasz rady”). Niekiedy opisanym komunikatom towarzyszą również szantaże emocjonalne stosowane przez osoby znaczące wykorzystujące silniejszą pozycję, by zdołać wymóc na osobie zależnej wykonanie oczekiwanych czynności (np. „nie będę cię lubił, jeżeli tego nie zrobisz”; „w takim razie już cię nie kocham”; „dopóki tego nie zrobisz, nie będę się do ciebie odzywać”). Komunikaty zawierające opisane stwierdzenia, dodatkowo wzmacniają w ich adresacie brak poczucia własnej wartości.

Od powyższych komunikatów odróżniamy te, które mają na celu postawienie dziecku wyraźnych granic wynikających z konkretnych uwarunkowań czy okoliczności (np. „jeżeli nie odrobisz lekcji, nie będziesz mógł grać na komputerze”; „jeżeli nie posprzątasz, nie będziesz mógł się bawić zabawkami”). Komunikaty te bowiem, w przeciwieństwie do tych zawierających szantaż emocjonalny, nie zawierają oceny i nie opierają się wyłącznie na emocjach.

Tymczasem dziecko wychowywane na komunikatach „uderzających” w jego poczucie wartości zaczyna się starać, by sprostać stawianym wymaganiom i zasłużyć ponownie na to, by móc się poczuć wartościowym i kochanym przez rodziców. Tak wychowywane dziecko staje się często także jako dorosły, osobą zależną od otoczenia, zewnątrzsterowną i niepewną siebie (własnej elementarnej wartości jako człowieka). Wówczas, uzależnia własne poczucie wartości od umiejętności, osiągnięć oraz oceny w oczach innych, a w przypadku porażki, dochodzi często do wniosku, że nie ma żadnej wartości.

Tak wykształcone niskie poczucie wartości, mała wiara w siebie i swoje umiejętności często utrudnia nam żyć w zgodzie z tym, jak pragniemy. Taka postawa powoduje, że często się krytykujemy, podważamy siebie, swoje talenty, boimy się zmian, tkwimy w trudnych, meczących sytuacjach. Wstydzimy się mówić wprost, stawiać granice, ponieważ boimy się odrzucenia. Boimy się konkurencji, czujemy się wycofani, mało spontaniczni. Wszystko to powoduje, że mamy trudności z podejmowaniem decyzji (np. zmiana pracy, zmiana nawyków).

Czas samodzielnych decyzji

Niektórzy ludzie nie budują poczucia własnej wartości, ponieważ nie wiedzą, jak tego dokonać. Inni, choć trudno w to uwierzyć, powstrzymują się przed jego wzmacnianiem, albowiem sytuacja w jakiej się znajdują, daje im pewną stabilizację, pomimo, że nie jest dla nich wcale komfortowa.

Postęp tymczasem zaczyna się od momentu, gdy zaczynamy skupiać się na możliwościach, a nie na przeszkodach i barierach. Gdy decydujemy się poświęcić pozorną harmonię obecnej sytuacji i jesteśmy gotowi podjąć pracę nad własnym rozwojem, wówczas zaczynamy dostrzegać jakie korzyści będziemy czerpać z posiadania obiektywnej i pochlebnej opinii o sobie samym.

Dzięki pracy nad poczuciem własnej wartości możemy nauczyć się czerpać z życia, swoich związków oraz pracy, więcej satysfakcji. Budowa relacji  może być dużo przyjemniejsza gdy mówimy wprost i stawiamy granice oraz gdy dajemy sobie prawo do wyrażania siebie tak jak chcemy i czujemy. Wtedy dużo łatwiej  przezwyciężamy bezsilność co ułatwia nam bez lęku realizowanie marzeń i rozwijanie talentów.

Każdy z nas może potrzebować innego rodzaju pracy i inspiracji do zmiany. Jedni przeczytają książkę, która zainspiruje ich do zmiany swoich nawyków. Inni potrzebują rozmowy i wsparcia ze strony bliskich, duchownego lub psychologa. Istotne jest aby praca ta przyniosła siłę, z której będziemy czerpać motywację do zmiany, a zarazem spokój wewnętrzny. Będziemy mogli wówczas poczuć akceptację tego gdzie i z kim jesteśmy w życiu .

Komentarze

  • kaśka

    ….jak sobie pomóc? mój dom był bez miłości, pełen krzyku….uciekłam z niego myśląc że to właściwa droga ..uciekłam w małżeństwo.Teraz po 14 latach od rozwodu nie mogę się z niego uwolnić. Był kolejny kilkuletni związek i kolejny znowu klapa….Nie mam wiary w siebie i tracę wiarę w sens dalszego życia.Ogarnia mnie smutek i pustka. Wiem że jestem a może byłam silna, ale tracę te siły. Chcę to zmienić, chcę szczęśliwie żyć, chcę kochać i być kochana.. jest na to recepta?

    • Sylwia Krajewska

      Witam, często nieświadomie powielamy schematy z domu. Wydaje się, że ucieczka jest jedynym rozwiązaniem. Ale nie da się uciec od samego siebie.
      Z doświadczenia mogę podpowiedzieć, że terapia jest pomocna. Należy przepracować dom, relacje, potrzeby i oczekiwania. Praca nad sobą, pogłębiona świadomość – zawsze przynoszą dobro.
      Wówczas mamy większy wpływ na siebie, swoje życie i dokonywane wybory 🙂
      pozdrawiam,
      Sylwia Krajewska
      sylwia.krajewska@psychocentrum.pl

  • Comments for this post are closed.

    Napisz komentarz

    Jak odróżnić dobrą samotność od tej niszczącej?

    Sylwia Krajewska – psycholog z Psychocentrum.pl Każdy z nas na jakimś etapie swojego życia doświadczył samotności. …

    Co jest ze mną nie tak ?

    Zoja Żak - dziennikarka, redaktorka Dlaczego ciągle jestem sam, co jest ze mną nie tak? Przecież tak się staram. Mam …

    Jeśli chcesz iść szybko, idź sam. Jeśli chcesz zajść daleko, weź kogoś ze sobą

    Marek Wójs,  psychoterapeuta z  Psychocentrum   W tytule artykułu zostało przywołane afrykańskie przysłowie, …